Życie w internacie im. św. Kazimierza

Wszystkie Kaziki są pensjonariuszami.

 63-1.jpg

 

Kazik uczy się, je, śpi i bawi się na miejscu. Powroty do domu są rzadkie : co trzy miesiące, a w najlepszych przypadkach co sześć tygodni.

 

36.jpg

 

Życie Kazika zostało doskonale odmalowane przez Richarda Kowalskiego, obecnego przewodniczącego Absolwentów Internatu im. św. Kazimierza. (link...) (link...)  Sarzynski Richard rowniez wspomina swe kazimierskie lata. (Link...) (Link...)

Sport

Sport i Kultura wypełnią wolne chwile i tak już dobrze zagospodarowanych dni Kazika. W oczach ojca Olejnika, jednego z założycieli instytucji, czyli w oczach Bossa (to jego przezwisko : The Boss), sport nigdy nie był uważany za zajęcie dodatkowe czy pokrewne. Sport był niezbędnym i nieuniknionym środkiem pedagogicznym uczącym życia. Każdy Kazik będzie uprawiał sporty indywidualne i zbiorowe, czy był z niego nałogowy sportowiec czy przeciętny zawodnik. Liczne puchary przechowywane w salonie Zamku świadczą o tym uwielbieniu Bossa i Kazików dla sportu (galeria zdjęć).

les-coupes-de-foot.jpg

 

Kultura

W lutym 1949 r., dwa tygodnie po swoim przybyciu do internatu im. św. Kazimierza, ojciec Bolesław Krachulec zakłada chór na cztery głosy.

1951-ostricourt-salle-saint-stanislas.jpg

 W 1950 roku orkiesktra i trupa teatralna są tworzone.

 

Date de dernière mise à jour : jeudi, 21 février 2013